Na wczoraj

Mokio w podróży: Tym razem odwiedziliśmy Izrael

Jako autorzy bloga „Chcę na Wczoraj” lubimy wyrwać się zza swoich biurek, dlatego tym razem wyruszyliśmy do Tel Awiwu. Promując nasz autorski CMS Mokio wzięliśmy udział w Cybertech 2017, czyli jednych z najbardziej znanych targów nowych technologii. O wrażeniach z pobytu w Izraelu rozmawiamy z Łukaszem Dudko, prezesem firmy Versoft.  

Starając się o dofinansowanie z programu „Go to Brand” należało wybrać rynki, na których chciałaby się rozwijać firma. Dlaczego akurat Izrael?

Do tej pory pozyskiwaliśmy klientów głównie ze Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej. Zdarzyło się nam nawiązać współpracę nawet z klientami z Hongkongu, ale akurat na Bliskim Wschodzie do tej pory nie byliśmy aktywni. Uznaliśmy jednak, że warto zaryzykować. Tym bardziej, że według powszechnej opinii Izrael jest dziś po Kalifornii drugim największym zagłębiem start-upowym na świecie. Pod względem liczby inwestycji jest to obecnie druga Dolina Krzemowa. Co ważne, Izraelczycy mają świadomość tego, że są stosunkowo małym rynkiem - to przecież kraj mający ponad czterokrotnie mniej mieszkańców niż Polska - dlatego tamtejsze firmy, chcąc rozwijać swoje projekty, często zlecają część zadań zagranicznym partnerom. I to szansa dla takich agencji jak nasza. Tym bardziej, że wciąż nie wszystkie kraje aktywnie szukają klientów w tym regionie.

Jak popularnym rynkiem dla polskich firm jest Izrael?

Dopiero raczkujemy pod tym względem. Z perspektywy polskiego biznesu kierunek izraelski wciąż jest niestety mocno niedoceniany. Może to dziwić, bo tamtejszy rynek start-upowy należy do najprężniej rozwijających się na świecie. Tylko w 2014 r. izraelskim młodym firmom udało się zebrać łącznie ok. 3,5 mld dolarów finansowania, co już mówi wiele. Izrael to dziś jedno z mocarstw technologicznych, mieści się tam chociażby wiele centrów badawczo-rozwojowych największych koncernów. Wydaje się jednak, że większe zainteresowanie polskich firm tym rynkiem to tylko kwestia czasu. Zresztą podczas targów spotkaliśmy jedną firmę z Polski, również biorącą udział w programie „Go to Brand”. To było całkiem zabawne spotkanie, bo wpadliśmy na siebie z chłopakami już na samym początku. Staliśmy obok siebie w kolejce po wejściówki.

W Tel Awiwie Versoft zaprezentował Mokio, autorski system zarządzania treścią (to jeden z nielicznych projektów open source, który powstał w Polsce – red.). Jakim zainteresowaniem cieszyło się nasze stoisko?

Chociaż głównym tematem tegorocznych targów było bezpieczeństwo informatyczne, to udało nam się zwrócić na siebie uwagę. Przede wszystkim ze względu na designerskie gadżety, które przygotowaliśmy specjalnie na tę okazję. To prowokowało odwiedzających do rozmów o naszym produkcie. Zauważyliśmy, że najbardziej interesujące było dla nich to, że nasza firma specjalizuje się w prowadzeniu internetowych start-upów już od etapu pomysłu, aż po samo wprowadzenie na rynek. Dzięki naszej ofercie najpierw dopracowujemy więc cały model biznesowy, następnie tworzymy kreacje, programujemy, proponujemy pomysł na komunikację, a na koniec pomagamy wypuścić taką firmę na rynek. A Mokio jest platformą, na której „stawiamy” te start-upy, dostosowując go do potrzeb danej firmy. Mając gotowego CMS-a pomagamy więc skrócić czas dotarcia start-upu na rynek. To bardzo ważne, bo jeśli ktoś ma pomysł na wyjątkowy biznes, to oczywistym jest, że chce pokazać się z nim jak najszybciej, zanim ktoś inny na to wpadnie. To wyścig.  

W jakich krajach dotychczas promowany był system Mokio i jakie są plany kolejnych wyjazdów?

Do tej pory poza Europą prezentowaliśmy nasz system m.in. w Stanach Zjednoczonych, Brazylii i Japonii. Jak widać, spędziliśmy trochę czasu w samolocie, ale było warto. Nie zwalniamy jednak tempa, w przypadku „Go to Brand” już w czerwcu będziemy mieć swoje stoisko podczas Pioneers Festival w Wiedniu. Następnie znów wrócimy do Tel Awiwu na DLD Innovation Festival, a kolejne przystanki to Techcrunch Disrupt w San Francisco i Web Summit w Lizbonie. Do zobaczenia.