banner bloomnet

8 wskazówek, jak połączyć sprzedaż internetową i stacjonarną

W czasie pandemii wielu przedsiębiorców musiało zamknąć swoje tradycyjne sklepy i przenieść biznes do sieci. Kiedy jednak sytuacja się uspokoi, punkty stacjonarne znów zostaną otwarte i będzie trzeba umiejętnie połączyć oba kanały sprzedaży. O czym należy wtedy pamiętać?

8 wskazówek, jak połączyć sprzedaż internetową i stacjonarną

We­dług da­nych Eu­ro­sta­tu, w 2019 r. tylko 14 proc. wszyst­kich pol­skich firm pro­wa­dzi­ło sprze­daż in­ter­ne­to­wą. Znaj­do­wa­li­śmy się pod tym wzglę­dem w eu­ro­pej­skim ogo­nie, po­nie­waż sieć bar­dziej omi­ja­li je­dy­nie przed­się­bior­cy z Łotwy, Gre­cji, Ru­mu­nii i Buł­ga­rii. Dla po­rów­na­nia, w li­de­ru­ją­cej Ir­lan­dii przez in­ter­net sprze­da­wa­ło wtedy już 35 proc. firm.  

W cza­sie lock­dow­nu spora część pol­skich przed­się­bior­ców nie miała już jed­nak wyj­ścia: aby prze­trwać, na­le­ża­ło zle­cić wy­ko­na­nie stro­ny, za­in­we­sto­wać w ty­po­wy e-com­mer­ce lub prz­yn­ajmniej wejść do ser­wi­sów sprze­da­żo­wych. Jak wy­ni­ka z ana­liz plat­for­my Sho­per, w 2020 r. naj­wię­cej no­wych skle­pów po­wsta­wa­ło w bran­żach: ar­ty­ku­ły spo­żyw­cze, dom/ogród, upo­min­ki/ak­ce­so­ria, książ­ki/mul­ti­me­dia, zdro­wie/uroda, au­to­mo­to i elek­tro­ni­ka. 

Za­kła­da­jąc, że sprze­daż sta­cjo­nar­na prę­dzej czy póź­niej wróci, wiele z tych firm sta­nie w końcu przed za­da­niem pro­wa­dze­nia obu ka­na­łów sprze­da­ży. Ich spraw­ne po­łą­cze­nie jest bar­dzo ważne, po­nie­waż skle­py wir­tu­al­ne i fi­zycz­ne po­win­ny się wza­jem­nie wspie­rać, uzu­peł­niać i mówić do klien­tów spój­nym gło­sem. 

Nie za­wsze jest to pro­ste, dla­te­go przy­go­to­wa­li­śmy małą ścią­gaw­kę. Oto 8 ob­sza­rów, o któ­rych szcze­gól­nie warto pa­mię­tać.  

1. Za­dbaj o spój­ność wi­zu­al­ną i ko­mu­ni­ka­cyj­ną 

Po­nie­waż naj­waż­niej­sze jest pierw­sze wra­że­nie, za­cznij­my od war­stwy wi­zu­al­nej. 

Skle­py sta­cjo­nar­ne z re­gu­ły po­sia­da­ją mniej lub bar­dziej zło­żo­ną iden­ty­fi­ka­cję wi­zu­al­ną. Skła­da­ją się na nią m.​in. ko­lo­ry­sty­ka, pro­jekt szyl­du lub ta­bli­cy, ozna­ko­wa­nie na szy­bach, styl ma­te­ria­łów re­kla­mo­wych (pla­ka­ty, ulot­ki, bil­l­bo­ar­dy), wy­ko­rzy­sty­wa­ny krój pisma czy nawet wy­strój skle­pu. Stro­na in­ter­ne­to­wa po­win­na więc wpi­sy­wać się w okre­ślo­ny styl wi­zu­al­ny. Pa­mię­taj­my, że część klien­tów, któ­rzy do­tych­czas ku­po­wa­li tylko w skle­pie tra­dy­cyj­nym, może chcieć sko­rzy­stać też z e-za­ku­pów. Takie osoby muszą mieć wy­raź­ną in­for­ma­cję, że mają do czy­nie­nia z tą samą marką.

Po­zo­sta­ło 75% ar­ty­ku­łu